IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 [Austria]Pośród dźwięków muzyki...

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Austria
Admin
avatar

Liczba postów : 9
Join date : 20/08/2015

PisanieTemat: [Austria]Pośród dźwięków muzyki...   Pon Sty 18, 2016 2:32 am
Nazwa kraju: Austria

Imię i nazwisko: Roderich Edelstein

Wiek: 18

Klasa: III, oddział licealny

Grupa zajęciowa: Artystyczna

Powód przystąpienia do danej grupy:
Zainteresowania artystyczne, głównie w dziedzinie muzyki. Praktykowana od dawna gra na instrumentach klawiszowych.

Charakter postaci:

Wydaje się być zimny i pozbawiony emocji. Poświęca wiele uwagi manierom i tradycji. Tak więc każdy jego ruch może wydawać się zaplanowany i sztuczny. Jednak dla niego, przyzwyczajonego do tego sposobu zachowania, każde takie działanie jest naturalne. To, co my nazywamy spontanicznością, dla niego często jest brakiem logiki i niepotrzebnym marnowaniem czasu. On planuje nawet spontaniczne działania.
Posiada jednak bardzo rozbudowaną psychikę. Emocje jednak dusi w sobie i dopiero, gdy jest sam, lub w towarzystwie najbardziej zaufanych osób, wyraża je głównie poprzez muzykę. Nie powie „Jestem smutny”, lecz usłyszymy jak gra smutną melodię. Nie mówi o swych uczuciach, by nikogo nie martwić, jednak na pewno je posiada.
Jest również osobą bardzo opiekuńczą. Co jednak często przypomina wymanierowane patrzenie na kogoś z góry. Doradza innym, jednak nie w sposób delikatny, taki do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. Głównie mówi, iż na miejscu tej osoby nie uczynił by tego, co ona planuje, czy tez wręcz nazywa ją głupcem, widząc, jak kieruje się ku katastrofie. Wydaje się, więc, że uważa siebie za lepszego, że on na czyimś miejscu nie popełniłby błędu, że lepiej wie, co powinno się zrobić. On jednak jedynie chce kogoś ostrzec. Zamiast jednak mówić „Nie powinieneś tego robić” powie „Nie rób tego, głupcze!”, choć w jego sercu sens jest ten sam.
Poza tym ma ogromne skłonności do melancholii. Zauważa jak bardzo ten świat jest odrażający i nielogiczny. Szuka w nim piękna, przez co zauważa jak mało go teraz pozostało. Wydaje się być więc smutny, oddalony od rzeczywistości, w pewien sposób eteryczny i nierealny. Jakby nie należał do tego okrutnego świata, był dla niego zbyt kruchy i delikatny.
Dba również o wszystko, co do niego należy. Jest oszczędny, nie marnuje ani pieniędzy ani używanych przedmiotów. Stara się korzystać z jednej rzeczy aż do końca jej przydatności. Wie jak wiele pracy musiał włożyć w nią jej twórca, nie chce więc, by czyjeś starania po kilku dniach wylądowały na śmietniku. Zna też lepsze zastosowania pieniędzy niż wydawanie ich na tysięczną rzecz o tym samym zastosowaniu, którą i tak się wyrzuci. Wydaje się przez to być skąpy. Jednak, on oszczędza jedynie na własnych potrzebach, by w razie konieczności przeznaczyć te pieniądze na rzeczy, które da swym przyjaciołom.

Wygląd postaci:

Arystokrata wydaje się być ulany z porcelany i utkany z cichego westchnienia marzeń. Jego skóra jest wyjątkowo jasna, a całe ciało delikatne. Nie potrzebuje on siły. Jedynie zręcznych, delikatnych i długich palców, które mogą podświadomie tańczyć na klawiszach fortepianu, przenosząc bicie jego serca w tysiące nowych melodii. To delikatne, porcelanowe ciało odziane jest w eleganckie ubrania, które wydają się być drogie i pochodzące z nieco innej epoki. Są one jednak dość stare acz doskonale zadbane. Nie wydaje on niepotrzebnie pieniędzy na kupowanie drogich i zbędnych rzeczy, więc korzysta z tego co ma najdłużej jak jest to możliwe, a by nie zostało to zbyt szybko uszkodzone, dba o to niezmiernie.
Jego twarz również przypomina porcelanową lalkę. Wydaje się być tak jasna i delikatna, że nawet powiew wiatru mógłby ją zniszczyć. Nie posiada ona zbytnio zwracającego uwagę wyrazu, jakby była obojętna i zastała. Oczy zaś wydają się być stworzone z onyksów, ciemnych acz posiadających fiołkowy blask, niczym światło ametystów rozsypanych pośród otchłani ciemności. Otulone są długimi i gęstymi, czarnymi rzęsami, wydającymi się być ciemnym całunem martwej nadziei. Pośród porcelanowego lica ukryty jest również mały, delikatny nos i usta o malinowym odcieniu, jednak często zbyt mocno zaciśnięte i drżące, by je ujrzeć. Tuż obok nich ukrywa się delikatna kropka, niczym potępiona skaza, jednakże tenże czarny pieprzyk nadaje arystokracie dodatkowego uroku, wydając się być skarbem ukrytym pośród śniegu. Twarz tą, jasną i pociągłą, otaczają ciemne włosy podobne gorzkiej czekoladzie, ułożone na starą modę z jednym jedynie zbuntowanym kosmykiem, wydającym się przeczyć wszelkim zasadom. On to, jak i pieprzyk ciemny, nadają spokojnej, porcelanowej istocie blasku pierwiastka życia.

Relacje:

Erzsébet Héderváry (Węgry):
Osoba, przy której zawsze mógł czuć się bezpiecznie, osoba, którą podziwiał. Widział w niej damę, czuł też, iż drzemie w niej rycerz. Nie mógł nigdy przejść obojętnie, gdy widział w oddali jak wiatr rozwiewał jej włosy. Czy ją kochał? Sam nie potrafił tego zrozumieć. Jednak wiedział, że chce, by była ona zawsze obok. Tak też jakiś czas było, ich dwa życia splotły się w jedno. Jednak nic nie trwa wiecznie. Choć rozdzielili się, to nadal pamiętają o sobie, wyrażają wzajemny szacunek i nigdy nie zapomną o tym, że mogą na siebie liczyć. Pamiętają również, iż zdarzały się im kłótnie, jednak nie one są dla nich najważniejsze.

Feliciano Vargas (Włochy Północne):
Pamiętał jak w czasie, gdy wraz z panną Erzsebet starali się wieść życie na tyle wspólne na ile to możliwe i razem spacerować, podziwiając świat, ujrzeli dziecko, które chciało bawić się ze wszystkimi. Więc oni, łącząc swe życia jeszcze bardziej, w miarę możliwości zajmowali się nim, tworząc namiastkę małej rodziny. Musieli też razem przeżyć wiele wzlotów i upadków, obserwując zarówno śmiech tego dziecka jak i ocierając jego łzy.

Otto Beilschmidt (Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego):
Kolejne dostrzeżone w szczęśliwych czasach dziecko, któremu jednak nie było dane być szczęśliwym. Członek jego rodziny, przedstawiony mu w dzieciństwie. Często z damą swego serca i małym przyjacielem mógł młodzieniec spotykać tego chłopca, stworzyć z nim nić porozumienia. Gdy więc pewnego dnia go nie spotkał i tak samo dnia kolejnego przez czas zbyt długi, martwił się o niego całym sercem. Wciąż ma nadzieję, że ujrzy go ponownie. Zdarza mu się też mieć wrażenie, iż widzi go cały czas, lecz nie potrafi uwierzyć, że osoba przed nim jest osoba, którą dawniej utracił.

Ludwig Beilschmidt (Niemcy):
Przyjaciel, członek dalszej rodziny, poznany późno nieco długo po tym, jak utracił kontakt z przyjacielem. Nikt nie mówił mu zbyt wiele o tej osobie, a ona sama skryta się wydawała. Wkrótce jednak przyjaźń złączyła ich losy. Czasem za jego namową, gdy wciąż umysł jego młody niestabilnym się zdawał, robił rzeczy, których później żałował. Lecz, gdy obaj dorośli i spoważnieli nieco, wiedzieli, że liczyć na siebie mogą. Młodzieniec jednak wciąż ma wrażenie, iż zna go dłużej niż wierzyć nakazuje logika.

Gilbert Beilschmidt (Prusy):
Idealna definicja powiedzenia, iż z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciach… Kłótni między nimi było wiele, często rozwiązanych nie przez nich samych, lecz przez interwencję damy władającej sercem arystokraty. Nie mógł zrozumieć jak mogli być ze sobą spokrewnieni, mimo tak wielu różnic. Choć może, gdy albinos nieco spoważnieje, ich relacje zmienią się na lepsze. Od wrogości przez obojętność, lecz nadal trudno szukać przyjaźni. Wdzięcznym jest mu jednak za to, że braci jego poznać mógł dawniej.

Vash Zwingli (Szwajcaria):
Przyjaciel z dzieciństwa, który go wiele nauczył. Szacunku, siły, własnej godności, poszanowania cudzych racji, wytrwałości i nieustępliwości. Dzięki niemu jest tym, kim może się nazwać teraz, dzięki niemu osiągnął rzeczy, o których dawniej nie marzył. Czasem jednak ich drogi wiodły zupełnie innym szlakiem, czasem splatały się w niechciany sposób. Teraz już mało pozostało z dawnej przyjaźni, lecz obojętność zabarwiona jest ciepłymi wspomnieniami.

Lilien Zwingli / Lili Zwingli (Liechtenstein):
Pamiętał jej jasność i delikatność z czasów, gdy z bratem jej przebywał. Nawiązał z nią nić przyjaźni, nic poza to wykraczającego. Trudno mu było w czasach konfliktu z szanownym jej bratem, spotykać się z nią. Jednak wciąż ma o niej ciepłe wspomnienia i szanuje ją.

Antonio Fernandez Carriedo (Hiszpania):
Jakże zwodniczy uśmiech być potrafi… Często współpracowali ze sobą, czasem aż nazbyt blisko będąc, dopóki ich sposób widzenia świata był podobny. Obaj w równej mierze chcieli dwójce braci dać szczęście, jednakże to właśnie mogło też ich poróżnić. Zamiast wspólnie z nimi oboma się przyjaźnić, często toczyli spory o to, które dziecko bardziej lubi którego z młodzieńców, dzieląc się nimi, zamiast pozwolić im połączyć swe losy. Czasem zdarzało się, że ich relacje przyjaźń przypominały, czasem też zdarzały się konflikty. Nadal więc szanuje tego młodzieńca, lecz podchodzi do niego z dystansem.

Arthur Kirkland (Anglia):
Ich drogi czasem się krzyżowały. Nakazując im raz pomóc sobie, gdy ten sam problem im głowy zaprzątał, czasem zaś idąc za poróżnionymi przyjaciółmi, naprzeciw siebie stanąć. Nie czuje do niego za nic urazy, mało też go pamięta. Wie, że w razie konieczności może mu ufać, lecz rozumie też jakim zagrożeniem jest, gdy się zdenerwuje.

Francis Bonnefoy (Francja):
Obaj wyjątkowymi na tle innych się wydawali, co jasnowłosy młodzieniec wykorzystywał często. Zdawał się czerpać radość z bycia lepszym, często osiągając to poprzez ukazanie, że inni są gorsi. Tak właśnie widział go młodzieniec. Gdy tylko potknął się choć raz, już słyszał ten śmiech, którego nie mógł zapomnieć, czasem z echem dwóch innych osób. Lecz, gdy wspólny problem ich połączył… cóż… jasnowłosy uciekał od odpowiedzialności, mając nadzieję, że wszystko samo się ułoży. Wspomnienia z  nim związane nie są piękne. Lecz nie są też tymi najgorszymi. Mimo to, nie może ich zapomnieć i ich ciemnego zabarwienia.

Dodatkowe zainteresowania:
Tworzy wiele piękna, grając na instrumentach klawiszowych, lecz każdy instrument stara się otoczyć swą miłością. Kocha sztukę, która przemawia do ludzkiego serca, pozbawioną sztuczności czy kiczowatości. Poza muzyką potrafi stworzyć też obrazy. Lecz nie wszystkim dane jest je ujrzeć. Często też czyta piękne książki, które ludzie przypisaliby jako zainteresowania dam, poezję, romanse. Lecz czerpie z nich jedynie sztukę, treść jedynie czasem przyswaja, czasem zaś uznaje iż choć forma piękna, to treść jej niegodna.
[/u]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
[Austria]Pośród dźwięków muzyki...
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Mniej znane mityczne stwory (MG: Austria)
» Bohaterowie inni (MG: Austria)
» Badania naukowe na planecie z filmu Riddick (MG: Austria)
» Burza (MG: Austria)
» Domek z modeliny (MG: Austria)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Największa Światowa Akademia :: Informacje :: Karty Postaci-
Skocz do: